Przejdź do treści

Policja w urzędzie miasta. Śledztwo ws. amfiteatru pod Górą Parkową nabiera tempa

Urząd Miejski w Krynicy-Zdroju - foto. Google Street View

Krynica-Zdrój żyje doniesieniami o policyjnych działaniach w miejscowym magistracie. W piątek, 28 marca, funkcjonariusze z Nowego Sącza oraz krynickiego komisariatu pojawili się w urzędzie miasta, gdzie zabezpieczali materiały związane ze śledztwem prowadzonym przez Prokuraturę Rejonową w Muszynie. Jak donosi portal Onet.pl – chodzi o inwestycję sprzed trzech lat — budowę amfiteatru u stóp Góry Parkowej, która pochłonęła ponad 19 milionów złotych.

Śledczy podejrzewają nieprawidłowości przy rozliczeniu środków publicznych. Zabezpieczono między innymi laptopy burmistrza Piotra Ryby i jego zastępcy. Jak przekazała prokurator rejonowa Magdalena Krok-Ćmiel, działania policji to element trwającego od pewnego czasu postępowania, a dokumentacja z urzędu może odegrać kluczową rolę w wyjaśnieniu sprawy.

Zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa wpłynęło już w kwietniu ubiegłego roku, a jego autorem był Sławomir Czarnecki — prawnik i były kandydat na burmistrza. Twierdzi, że dowody są „porażające”.

Z kolei burmistrz Ryba, przebywający obecnie na zaplanowanym urlopie, w swoim oświadczeniu opublikowanym w mediach społecznościowych podkreśla, że „trudno nie doszukiwać się podłoża politycznego całej sprawy”. Jak zaznacza, zawiadomienie zostało złożone w trakcie kampanii wyborczej, a on sam działał zgodnie z interesem gminy i oczekuje zakończenia postępowania z pełnym spokojem.

Tymczasem mieszkańcy z niepokojem przyglądają się rozwojowi sytuacji. Sprawa amfiteatru, która miała być inwestycją na lata, dziś staje się symbolem kontrowersji wokół miejskich finansów.