We wtorek, 2 września 2025 roku, rozpoczęła się 34. edycja Forum Ekonomicznego. Wydarzenie, które przez blisko trzy dekady odbywało się w Krynicy-Zdroju i było określane mianem „polskiego Davos”, dziś organizowane jest w Karpaczu. To największa konferencja gospodarcza Europy Środkowo-Wschodniej, przyciągająca tysiące uczestników i najważniejszych polityków, ekspertów oraz przedstawicieli świata biznesu.
Strata dla Krynicy-Zdroju
Dla mieszkańców i przedsiębiorców Krynicy przeniesienie Forum do Karpacza to wciąż bolesny cios. Przez lata konferencja stanowiła wizytówkę uzdrowiska na arenie międzynarodowej, promowała region i realnie wpływała na jego gospodarkę. Hotele, pensjonaty i lokale gastronomiczne wypełniały się po brzegi, a Krynica przez kilka dni żyła debatami i spotkaniami ludzi, którzy decydowali o kierunku rozwoju polityki i gospodarki w tej części Europy. Dziś to Karpacz czerpie z tych korzyści, a Krynica pozostała z poczuciem straty, której nikt nie zrekompensował.
Brak jasnych odpowiedzi, kto zawinił
Oficjalnie tłumaczono, że pandemia i ograniczenia w 2020 roku wymusiły przeniesienie wydarzenia. Jednak później decyzja stała się trwała, a organizatorzy związali się umowami z Dolnym Śląskiem. W Krynicy zabrakło zdecydowanych działań, aby Forum odzyskać. Trudno wskazać konkretnych winnych tej sytuacji, ale w opinii wielu mieszkańców i przedsiębiorców nikt nie podjął skutecznej walki o utrzymanie najważniejszej imprezy w regionie.
Festiwal Biegowy też odszedł
Forum Ekonomiczne w Krynicy miało swoją sportową i społeczną odsłonę. Towarzyszącą imprezą był Festiwal Biegowy, który przyciągał tysiące uczestników z całego kraju i promował region wśród miłośników aktywności fizycznej. Niestety, po przeniesieniu Forum również Festiwal opuścił Krynicę-Zdrój i znalazł nowy dom w Piwnicznej-Zdroju. To kolejny przykład, jak decyzje organizatorów osłabiły pozycję Krynicy jako miejsca ważnych wydarzeń i spotkań.
Forum uciekło i nic tego nie zmienia
Krynica straciła Forum Ekonomiczne, straciła Festiwal Biegowy, a wraz z nimi część swojej rozpoznawalności i prestiżu. Dziś część mieszkańców i rpzedsiębiorców patrzy na to z żalem i poczuciem, że nikt nie poniósł odpowiedzialności za decyzje, które osłabiły pozycję uzdrowiska. Forum przeniosło się w Karkonosze i nic nie wskazuje na to, by miało wrócić. Pytanie tylko, czy Krynica znajdzie nową szansę, by odbudować swoją pozycję na mapie międzynarodowych wydarzeń, czy pozostanie jedynie w cieniu wspomnień o „polskim Davos”.
